Rotorua na śmierdząco

Dziś piszę krótko, bo mam ograniczony dostęp do internetu.
W Rotorua śmierdzi. I to całkiem intensywnie. W całym miasteczku unosi się w powietrzu intensywna woń siarki i zgniłych jaj. Wszystko dlatego, że Rotorua jest najbardziej aktywnym w Nowej Zelandii terenem ze źródłami termalnymi, gejzerami i gotującym się błotkiem. A wygląda mniej więcej tak:

Maorysi

Trasa z Bay of Islands miała prawie 500km, ale tym razem dotarliśmy do celu w ciągu 7 godzin. Przemek po dwóch dniach jazdy rozpracował campera i prujemy już nawet 95km/h i to po płaskiej drodze, a nie tylko z górki:)
Rotoura popularna jest z dwóch powodów – silnej kultuty maoryskiej oraz z gorących źródeł, gejzerów [...]

Bay of Islands

Bay of Islands leży w północno-wschodniej części Nowe Zelandii i uważana jest za jedną z największych atrakcji wyspy północnej. Pogoda zapowiadała się bardzo kiepsko na rejs po zatoce, ale nie było wyjścia, bo mieliśmy tylko jeden dzień w tej okolicy. Było zimno, pochmurnie i deszcz wisiał w powietrzu. Naubieraliśmy się w polary i kurtki przeciwdeszczowe. [...]

W drodze na północ

W piątek rano zgłosiliśmy się po naszego campervana. Dziewczyna, która pokazywała nam samochód była chyba pierwszy dzień w pracy, bo nie miała zielonego pojęcia o tym, co gdzie znaleźć w camperze i na wszystkie pytania odpowiedzi znajdywaliśmy sami zanim jej się to udało. Jedną z instrukcji, którą dostaliśmy był zakaz jazdy powyżej 90km/h. Gdy tylko [...]

Auckland

Dzień zaczął się od niespodzianki na lotnisku w Sydney, gdzie okazało się, że do NZ można wwieźć po 3 litry mocnego alkoholu i 7 win na osobę. Nie muszę mówić jaką reakcję ta informacja w nas wywołała. Z Australii wyjechaliśmy lżejsi o trochę pieniędzy, ale za to z kilkoma reklamówkami ze sklepu wolnocłowego…
Do Auckland dotarliśmy [...]

Pierwsze dni wolnosci

Weekend zaczal sie dla nas juz w piatek i w zasadzie trwa caly czas. Wyglada na to, ze to bedzie on bardzo dlugi, ponad roczny:)
Rodzice przyjechali zgodnie z planem w piatek, wiec przez ostatnie dni biegalismy razem
po Sydney i intensywnie zwiedzalismy. Dzieki temu Przemek po 8 latach mieszkania w tym miescie w koncu wjechal na AMP Tower (wieza widokowa w Sydney). Wczesniej jakos nie bylo czasu ;)
A posta tego pisze z lotniska. Za godzinke mamy samolot do Auckland. Prognoza pogody pomyslna wiec powinno byc [...]

Wielka radosc

No i stalo sie. Od dzis od godziny 17.00 jestesmy oficjalnie bezrobotni. Strasznie dziwne, ale raczej pozytywne  uczucie.  Troche to ciagle takie nierealne, ale usmiechy mamy od ucha do ucha.
Jutro przylatuja rodzice, potem kilka dni zwiedzania z nimi Sydney, w srode wigilia (taka troche “komunalna” – bedzie nas jakies 16 osob), a dzien pozniej rano wylot do [...]

What a Wonderful World

Somewhere over the rainbow
Way up high
And the dreams that you dreamed of
Once in a lullaby ii ii iii
Somewhere over the rainbow
Blue birds fly
And the dreams that you dreamed of
Dreams really do come true ooh ooooh
Someday I’ll wish upon a star
Wake up where the clouds are far behind me ee ee eeh
Where [...]

Juz prawie

Ostatnie dni sa po prostu koszmarne. Swiatelko w tunelu jest juz bardzo jasne i w zasadzie na wyciagniecie reki, ale jednak jeszcze kawalek od nas. Te koncowe dni w pracy sa meczarnia, ktora trudno opisac. Niby luz, ale zdecydowanie wolelibysmy byc gdzie indziej.  Serfujemy po necie i juz nie mozemy patrzec na podroznicze fora dyskusyjne i blogi [...]

Cytat dnia

A lot of us first aspired to far-ranging travel and exotic adventure early in our teens; these ambitions are, in fact, adolescent in nature, which I find an inspiring idea… Thus, when we allow ourselves to imagine as we once did, we know, with a sudden jarring clarity, that if we don’t go right now, [...]