Wąwóz Skaczącego Tygrysa

No i niestety to co podejrzewałam od dłuższego czasu okazało się być faktem. Jestem kompletnie bez formy. Przemek nieźle daje radę, ale ja ledwie zipię, gdy tylko trzeba wejść pod jakąś górkę. Te pół roku raczej intensywnego obijania dało się we znaki. Ostatni sport jaki uprawialiśmy to było wnoszenie plecaków na czwarte czy piąte piętra [...]

Pół roku

W sumie trudno powiedzieć, czy te pół roku w poróży minęło nam szybko czy wolno. Nowa Zelandia – pierwszy kraj na naszej trasie – wydaje się być bardzo odległa, ale równocześnie wiemy, że jeśli wszystko pójdzie według jakiegoś tam ogólnie zarysowanego planu, to za jakieś osiem miesięcy będzie po wszystkim (chyba, że nastąpi cudowne rozmnożenie [...]

Lijiang

Nie wiem kiedy ostatni raz widzieliśmy takie zagęszczenie turystów. Pewnie nie było ich aż tak strasznie dużo w sensie liczebnym, ale że stare miasto w Lijiang jest nie za duże, a jego uliczki bardzo wąskie, to miało się wrażenie jakby się szło od praskiego rynku w stronę mostu Karola. Ci co byli w Pradze wiedzą [...]

Dali

Z Yuanyang do pojechaliśmy do Kunming, gdzie staliśmy się świadkami chińskiego cudu. Otóż udało nam się to, o czym przewodniki piszą, że jest niemożliwe. A mianowicie kupiliśmy bilety na pociąg, na twardą kuszetkę, na odjazd za raptem 4 godziny. Później okazało się, że to było wydarzenie jednorazowe.
Stare Dali to prawie dokładnie takie Chiny o jakich [...]

Toaleta bardzo publiczna

W życiu zdarzają się chwile lepsze i chwile gorsze, i ta sama zasada ma odniesienie do podróży. Nam póki co udawało się unikać tych gorszych, ale od czasu przyjazdu do Chin staje się to coraz trudniejsze. Na dobrą sprawę określenie „gorsze chwile” nie do końca się sprawdza. Chyba bardziej na miejscu będzie określenie „trauma”. Traumę [...]

Yuanyang

Szlag człowieka czasem trafia. No bo planuje się coś, ba – ma się jakieś tam marzenie, a potem się okazuje, że nici z niego. Tak było z tarasami ryżowymi w Yuanyang, na południu chińskiej prowincji Yunnan. Tłukliśmy się tam spod granicy z Wietnamem nie aż tak długo – raptem 7 godzin, ale co z tego [...]

Napisali o nas

Napisali o nas w dzienniku Rzeczpospolita. Wiedzieliśmy, że sława w końcu kiedyś nadejdzie hehe :)

Wietnam – informacje praktyczne

Wiza
Nie ma możliwości uzyskania wizy na granicy. My ubiegaliśmy się o wizę w ambasadzie w Phnom Penh. Wiza była gotowa tego samego dnia. Kosztowała $35.
Pieniądze i koszty
Nasze średnie dzienne wydatki wyniosły $46 za dwie osoby, w tym wypasiona wycieczka do Halong Bay. Przy czym zaznaczyć trzeba, że Wietnam oferuje świetny stosunek ceny do jakości. Nigdzie [...]

Niedzielny targ w Bac Ha

Sapa

Sapa miała przynieść nam ulgę. Chodzi oczywiście o ulgę w kwestii temperatury. Po raz pierwszy od rozpoczęcia podróży była szansa na temperaturę poniżej 20 stopni.
Do Sapa dotarliśmy koło 7 rano. Wydawało nam się, że o tej porze będzie w miasteczku cicho i sennie. Jednak, gdy przy wysiadaniu z minibusu dorwała nas grupa około ośmiu dziewczyn [...]