super! przeczytałam artykuł, pewnie zresztą jak pół Polski. Miło sie czyta o kims, kogo losy sie sledzi.
Tyle, że autor artykułu napisałw nim, że wiza tyrystyczna dla Polaków do OZ i NZ jest z pozwoleniem na prace buhahaha.
Ech, a mowilem Kasi, zeby myslala perspektywicznie i jeszcze w Hoi An poprosila Was o autografy :-)
Jak tam w Panstwie Srodka?
Pozdrowienia z baardzo deszczowej Phi Phi :-)
czytam z zaciekawieniem o Waszych przygodach, ale jesli wybraliscie sie w te podroz “dla slawy” to dla mnie bez sensu.. Podrozujcie dla siebie, nie dla komercji!!!
Po kilku latach spędzonych w Australii czas na przeprowadzkę do Europy. A przy okazji czas na podróż życia................... W drodze od 25 grudnia 2008. Bloga w imieniu nas dwojga pisze Magda.
Zostań naszym sponsorem
Podaruj nam 10zł, a wyślemy Ci pocztowkę! Podaruj nam 50zł, a dostaniesz od nas koszulkę! Więcej informacji tutaj
Szczęka mi opadła, gdy poklikałam po tym blogu. Mam nadzieję, że ja też kiedyś zbiorę się na odwagę i pojadę tak jak Wy!
Od dziś jesteście moimi idolami!
super! przeczytałam artykuł, pewnie zresztą jak pół Polski. Miło sie czyta o kims, kogo losy sie sledzi.
Tyle, że autor artykułu napisałw nim, że wiza tyrystyczna dla Polaków do OZ i NZ jest z pozwoleniem na prace buhahaha.
Ech, a mowilem Kasi, zeby myslala perspektywicznie i jeszcze w Hoi An poprosila Was o autografy :-)
Jak tam w Panstwie Srodka?
Pozdrowienia z baardzo deszczowej Phi Phi :-)
czytam z zaciekawieniem o Waszych przygodach, ale jesli wybraliscie sie w te podroz “dla slawy” to dla mnie bez sensu.. Podrozujcie dla siebie, nie dla komercji!!!
heheh a komentarz Elene po prostu mnie rozwalił ;))))
pozdrówki dla Was i powodzenia na dalszej Drodze :*