Zamieszczony w: Ekwador | Zostaw Komentarz »
Otavalo
Internet kłamie. Przynajmniej w kwestii prognozy pogody. Codziennie ją sprawdzamy w necie i codziennie jest napisane, że kolejnego dnia będzie burza, albo co najmniej deszcz. Minęło 10 dni odkąd jesteśmy w Ekwadorze, a mimo prognozy pogody, nie spadła w tym czasie ani kropla deszczu. Tak było też dzisiaj. Net stwierdził, że w Otavalo będzie 18 [...]
Zamieszczony w: Ekwador | Komentarzy: 10 »
El Panecillo
El Panecillo to wzgórze w południowej części Quito, z którego roztacza się piękny widok na miasto i okolice.
Zamieszczony w: Ekwador | Komentarzy: 2 »
Bienvenidos a Ecuador
Jeśli do azjatyckiego etapu podróży byliśmy w miarę przygotowani, to do południowo amerykańskiego wcale. Przewodnik kupiliśmy na dzień przed wylotem, a pewne było tylko to, że zaczynamy w Quito i kończymy w Santiago de Chile (taki mamy bilet). I że chcemy pouczyć sięhiszpańskiego w Quito zanim ruszymy w trasę. Poza tym jeden wielki znak zapytania.
Zaczęliśmy [...]
Zamieszczony w: Ekwador | Komentarzy: 6 »
Frankfurt i Londyn
Zanim znaleźliśmy się na lotnisku w Atlancie, polecieliśmy z Pragi do Frankfurtu, w celu odwiedzenia mojej siostry, mieszkającej w pewnej wsi w okolicy. Trzeba przyznać, że niemiecka wieś robi wrażenie – jest czysto, równo, łanie i ściśle według zasad. Poobijaliśmy się na niemieckiej wsi przez kilka dni i ruszyliśmy do Londynu. Tam mieliśmy wsiąść w [...]
Zamieszczony w: Europa | Komentarzy: 4 »
Czekamy
Jesteśmy w Atlancie i czekamy na samolot do Quito. Czyli etap drugi naszego obijania się po świecie zacznie się lada moment :)
Zamieszczony w: Ekwador | 1 komentarz »
Praga
Z pewnością jedna z najprzyjemniejszych dla oka europejskich stolic. Prawdopodobnie też jedna z najbardziej popularnych wśród turystów. A co za tym idzie, kompletnie przez nich zakorkowana – przynajmniej w ścisłym centrum. Ale i tak było pięknie :)
Zamieszczony w: Europa | Komentarzy: 3 »
Globalizacja
W Litang, małym tybetańskim miasteczku, wysoko na 4100 m npm, Przemek kupił sobie kapelusz. Taki a la cowboy’ski, ale tak na prawdę to tybetański. To miała być pamiątka z Chin. Chuchał i dmuchał na ten kapelusz przez kolejne dwa miesiące, żeby się nie zniszczył, żeby nie zmókł w deszczu, żeby się nie rozpadł. W końcu [...]
Zamieszczony w: Europa | Komentarzy: 3 »
Czas ruszać dalej
Jutro ruszamy w drugą część trasy. Celem jest Ameryka Południowa, ale jedziemy do niej przez Pragę, Frankfurt i Londyn. Więc już w najbliższych dniach kolejne relacje i zdjęcia.
Zamieszczony w: Inne | Komentarzy: 2 »
