Trzy kolejne wpisy z Galapagos plus kupa fotek czekaja na publikacje, ale poki co nic z tego. Internet na wyspie San Cristobal jest tylko minimalnie lepszy niz ten w Birmie, wiec musimy czekac na powrot do Quito. Wracamy we wtorek wieczorem. Na bloga zapraszamy znow w srode rano. Wtedy powinno byc juz cos nowego. W miedzyczasie powiemy tylko, ze jest zajefajnie :)
Zamieszczony w: Inne

czekamy, czekamy :P
PS. Dajcie znac, jak bedziecie przejezdzac przez Boliwie… Ja tutaj zostaje na dluzej…