Titicaca przez przypadek

Rano udaliśmy się na dworzec autobusowy w Cuzco z przeświadczeniem, że dalej pojedziemy do Arequipy. Na dworcu jednak surprise, surprise – w jednej z wsi na drodze do Arequipy strajk przez najbliższe dwa dni, więc jedyna opcja to jechać z dwoma przesiadkami w sumie przez prawie 24h. Pierwsza faza to dojazd do Puno. Zamysł mieliśmy [...]

Cuzco

Machu Picchu

Nie zaczyna się za dobrze. Jest straszna mgła i praktycznie nic nie widać. Te wszystkie fotki, które dotąd widzieliśmy pokazują MC przy pięknej pogodzie, z niebieskim niebem itp. Jakoś nie przyszło nam do głowy, że może być inaczej. A tu deszcz, mgła, nisko wiszące chmury. Generalnie do bani. Pogoda – constant. Jedyna zauważalna zmiana to [...]

W drodze do Machu Picchu

Czas na najpopularniejszą atrakcję turystyczną Ameryki Południowej, czyli Machu Picchu (dalej nazywane dla uproszczenia MC).
Do MC dotrzeć można zasadniczno na trzy sposoby. Sposób pierwszy – najpopularniejszy – to pociąg. Tu do wyboru mamy trzy klasy. Bilet na najniższa, którą ktoś chyba dla jaj nazwał backpackerską, kosztuje jedyne $48 w jedną stronę. Osobiście nie znam żadnego [...]

Pisac

Do Cuzco przyjechaliśmy zmęczenie, głodni i źli. Autobus, który z Nazca miał wyjechać o 20.00 i na miejsce dotrzeć w 14h, wyjechał o 22.00, a do Cuzco przybył 21h później. Bezpośrednia droga do Cuzco okazała się być nieprzejezdna, więc jechaliśmy tam przez Arequipe. Czyli przez jakieś 2/3 trasy oddalaliśmy się do Cuzco zamiast się do [...]

Nazca

Nie do końca możemy się zdecydować, czy słynne linie w Nazca warte są ceny, którą trzeba zapłacić za ich oglądanie, czy nie. Jest to z pewnością miejsce inne niż wszystkie, unikatowe, owiane tajemnicą, ale to także jedno z tych miejsc, które – według nas – lepiej wygląda w telewizji i na (pewnie nieźle podrasowanych) zdjęciach [...]

Z górki na pazurki

Huacachina to taka niby-oaza na przedmieściach miasta Ica, otoczona przez wydmy. Centrum oazy stanowi jeziorko, które tak na serio jest po prostu większą kałużą, w dodatku dosyć brudną. Ale to w zasadzie nieistotne. Istotne jest to, że wydmy wokół oazy oferują zabawę jakich mało. Dawno nie mieliśmy takiej frajdy. Część pierwsza to jazda po wydmach. [...]

Morza szum, plaków śpiew

Z Limy pojechaliśmy do Pisco. To takie małe miasteczko kilka godzin na południe od stolicy, obok któego leży inna wiocha – Paracas. W Pisco się zakwaterowaliśmy, ale w Paracas były atrakcje, dla których tu przyjechaliśmy. Pisco to jeden wielki plac budowy. Trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło okolicę 2 lata temu, dosyć poważnie zniszczyło miasteczko. Prace naprawcze [...]

Lima esta linda ???

Wyjeżdżając z Limy widzieliśmy po drodze w kilku miejscach wielkie billbordy z bardzo dziwnym napisem – Lima esta linda (Lima jest ładna). Napis dziwny, bo o Limie można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest to miasto ładne. Ta Lima, którą widzieliśmy była dokładnym przeciwieństwem ładności. Miasto jest pokryte grubą warstwą kurzu, zaśmiecone, [...]

Cordillera Blanca

Dwie pod rząd noce spędzone w autobusie odespaliśmy w noc jedną w Caraz. A następnego ranka, uzbrojeni w namiot, karimaty, śpiwory i żarcie na 4 dni, ruszyliśmy na szlak Santa Cruz. Szlak miał być łatwy, więc  zdecydowaliśmy, że nie skorzystamy z usług żadnej agencji, która za pośrednictwem osłów będzie nam niosła przez te cztery dni [...]