Juz prawie

Ostatnie dni sa po prostu koszmarne. Swiatelko w tunelu jest juz bardzo jasne i w zasadzie na wyciagniecie reki, ale jednak jeszcze kawalek od nas. Te koncowe dni w pracy sa meczarnia, ktora trudno opisac. Niby luz, ale zdecydowanie wolelibysmy byc gdzie indziej.  Serfujemy po necie i juz nie mozemy patrzec na podroznicze fora dyskusyjne i blogi z podrozy innych ludzi, bo chcemy juz tam byc i zobaczyc to wszystko na wlasne oczy, a nie tylko o tym czytac. Chcemy w koncu ruszyc w droge i poczuc wolnosc. Jeszcze tylko szczesc razy do pracy….

Advertisements

Jedna odpowiedź

  1. Hej Wam!
    To uczucie tuz tuz przed wyjazdem w podroz z plecakiem na plecach i tyloma niewiadmomymi dopada kazdego. Juz nie mozna usiedziec w miejscu, a tym bardziej w pracy! Jeszcze tylko musicie sie tam pojawiac 5 razy! A potem… potem bede sledzic Wasze slady zostawione na tym blogu i sama czekac az bede musiala isc do pracy tylko 5 razy, bo przede mna jeszcze jakies 8 miesiecy i tez wyruszam… gdzies! Gratuluje niesamowitej organizacji i zycze pieknych przygod!
    Agnieszka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: