Birma – informacje praktyczne

Dojazd
Najprościej z Bangkoku Air Asia.

Wiza
Do załatwienia bez żadnego problemu w ambasadzie w Bangkoku. Koszt to 810 bahtów. Wniosek składa się pierwszego dnia rano, odbiór trzeciego dnia po południu. Wniosek wizowy można spokojnie wypełnić na miejscu w ambasadzie. Potrzebne są dwa kolorowe zdjęcia paszportowe i kopia paszportu (strona ze zdjęciem).
Najprostszy dojazd do ambasady z Kao San Road: dojść do rzeki, do przystani numer 13 (ta najbliższa Kao San) i wsiąść w którąkolwiek łódź płynącą na południe (w kierunku pałacu królewskiego). Koszt to 11b, około 20 minut. Wysiąść przy Central Pier (przystań numer 1). Zaraz obok przystani jest stacja kolejki jednotorowej. To pierwsza stacja na trasie. Przejechać jedną stację i iść dalej jakieś 500m drogą wzdłuż której jedzie kolejka. Ambasada jest po lewej stronie.

Pieniądze

Nasze średnie dzienne wydatki na dwie osoby wynosiły $37, w tym sporo pamiątek. Nie licząc pamiątek wydawaliśmy $34 dziennie.

Dolary amerykańskie obowiązkowe. Muszą być w idealnym stanie, inaczej będą w Birmie bezużyteczne. Odpadają banknoty pogniecione, poplamione, trochę starte.
Dolary można wymienić na lokalną walutę (kyat) w hotelach lub na mieście u cinkciarzy. W Yangon i Mandalay na mieście najlepszy kurs wynosił 1005 kyatów za 1$ zakładając, że wymienia się banknot 100-dolarowy. W hotelach kurs wynosił 950.
W Bagan kurs wymiany wynosił tylko 930.
Nie ma problemów z wymianą kasy w Yangon czy Mandalay. Wystarczy chwile poszwendać się po centrum, a na pewno podejdzie przynajmniej jeden cinkciarz oferujący swoje usługi. Lubią oszukiwać, więc trzeba dokładnie przeliczyć kasę i dolary im dać dopiero jak kyaty się zgadzają.
Najwyższy nominał kyata to 1000 więc wymiana powiedzmy $200 oznacza, że stajemy się posiadaczem worka pieniędzy (dosłownie).
Dolarami płaciliśmy za hotele, wstępy i bilety na pociąg.
Jedzenie, transport drogowy, pamiątki w kyatach.
Bankomatów w Birmie nie ma.

Transport
Podróżowanie po Birmie to nie bułka z masłem. Infrastruktura drogowa jest w bardzo złym stanie, dlatego przejazdy pomiędzy poszczególnymi miejscami są niezwykle czasochłonne. Ważne, aby pamiętać o tym planując podróż po Birmie. Spora część przejazdów odbywa się w nocy, co oznacza, że kolejny dzień można częściowo spisać na straty.

Przykładowe godziny przejazdów:
Yangon – Inle Lake -18h
Inle Lake – Mandalay – 11h
Mandalay – Bagan – 7h
Bagan – Yangon – 16h
Hsipaw – Mandalay – 7h
Na każdej trasie jeździ kilka, a czasem kilkanaście firm przewozowych, jednak z jakiegoś niezrozumiałego powodu wszystkie autobusy wyjeżdżają o tej samej porze (np. z Hsipaw wszystkie autobusy w stronę Mandalay wyjeżdżają o 6 rano. Później przez cały dzień nie ma już na tej trasie żadnego autobusu).
Na krótszych trasach jeżdżą głównie tzw. local bus, których cechą charakterystyczną jest to, że poza pasażerami przewożą jeszcze towary i to w sporych ilościach.
Na dłuższych trasach jeżdżą autokary, które nie biorą cargo, a tylko pasażerów. Zdarzają się autokary z klimatyzacją, ale na nocne trasy ich nie polecamy, bo autokar zamienia się wtedy w lodówkę.
Ceny dla turystów oczywiście wyższe niż dla lokalsów.

Prezykładowe ceny przejazdów:
Yangon – Inle Lake – 16000
Inle Lake – Mandalay – 12000
Hsipaw – Mandalay – 4000
Mandalay – Bagan – 6000

W Mandalay i w Yangon dworce autobusowe są dosyć daleko od centrum, więc trzeba wziąć taxi. W Yangon kosztuje to od 4500 do 6000 w zależności od umiejętności negocjacyjnych pasażera i stopnia upartości kierowcy. W Mandalay cena wywoławcza to 6000 za 2 osoby, ale spokojnie można zejść do 4000, a przy trochę większym wysiłku do 3000.

W Yangon dojazd z/na lotnisko to około 5000 za 2 osoby.

Komunikacja
Korzystanie z internetu było jednym z najbardziej frustrujących doświadczeń w Birmie. Net jest koszmarnie wolny, wielu stron w ogóle nie dało się otworzyć. Ceny od 300 do 1000 za godzinę (najtaniej w Yangon). Jest dopłata, gdy nie ma prądu i trzeba używać generatora (np. w Bagan płaci się wtedy 2 razy więcej). Lepiej korzystać z netu rano, wtedy jest trochę szybszy niż po południu.

Lokalna rozmowa telefoniczna kosztuje 100 za minutę. Do Europy $5 za minutę.
Roaming nie działa.

Noclegi i inne informacje

Wszystkie hotele i guesthousy serwują śniadanie w ramach ceny. W 99% przypadków śniadanie jest takie samo, czyli jajko, tost, masło, dżem, banany, herbata i kawa.
Branie pokoju z klimą nie ma wielkiego sensu, bo prądu nie ma częściej niż jest. Tanie guesthousy mają generatory, ale używają ich w zasadzie tylko w nocy. Klimatyzacja nie działa, gdy prąd jest wytwarzany przez generator

Yangon
Spaliśmy w dwóch miejscach:

  • Motherland Inn 2 – trochę na uboczu, kawałek od centrum, ale plus ma to miejsce takie, że z lotniska można do niego za darmo dojechać (na lotnisku czekają na pasażerów pracownicy hotelu). Ceny za dwójki:
    bez łazienki – $10
    z łazienką – $12
    z łazienką i klimą – $15
  • Whitehouse Hotel – w samym centrum, 5 minut piechotą od ….. Pagoda. Słyszeliśmy od kilku osób o rewelacyjnym śniadaniu bufetowym tam serwowanym i głównie dlatego ostatnią noc w Birmie właśnie tam spędziliśmy. Śniadanie było ok, fajna odmiana po tych ciągłych jajkach i tostach, ale ceny pokoi naszym zdaniem ciut za wysokie
    dwójka z łazienką, bez okna – $10
    dwójka z łazienką, oknem i wiatrakiem – $15
    dwójka z łazienką, oknem i klimą – $18

Wejście do Shwedagon Pagoda – $5.
Przy wejściu trzeba ściągnąć buty. Buty można oddać na przechowanie, ale wtedy trzeba zapłacić „shoes donation”. Nie wierzyć, jak będą mówić, że nie można butów zabrać ze sobą (wszyscy lokalsi noszą buty w ręce).

Inle Lake
Spaliśmy w Teak House. Świetne miejsce, super klimat. Najlepszy guesthouse w jakim spaliśmy w Birmie. Najtańsze pokoje z łazienką były za $12, ale niestety wszystkie były zajęte. Lepsze pokoje za $15, był tylko jeden wolny, wytargowaliśmy tylko do $14. Najlepsze pokoje za $20 były puste.
Łódkę do zwiedzania jeziora spokojnie można znaleźć w przystani przy kanale przy końcu wioski. Ceny zaczynają się od około $10.
Wynajęcie roweru 1500 za dzień.
Bilet wstępu do Inle Lake kosztuje $3. Opłata jest pobierana przy wjeździe do miasteczka.
Na targu na jeziorze można kupić dużo fajnych pamiątek. Trzeba ostro się targować.

Mandalay
Royal Guest House. Nic specjalnego ale daje rade. Zaraz za rogiem jest Mann Restaurant z całkiem zjadliwym chińskim jedzeniem. Dwójka bez łazienki $7, z łazienką i klimą $13.

Riksza rowerowa na zwiedzanie atrakcji miasta – 4000 za dwie osoby.
Taxi na całodniową wycieczkę po okolicach Mandalay – 15000. Do samochodu spokojnie zmieści się 5 osób (jedna koło kierowcy, a 4 na budzie) co daje koszt osobowy zaledwie 3000 (tylko 1000 więcej niż zwiedzanie transportem publicznym, a wygoda dużo większa). Towarzystwo na wycieczkę bez problemu można znaleźć w hostelu.
W Inwa trzeba dodatkowo zapłacić 1000 za osobę za przeprawę przez rzekę. Zwiedzanie Inwa koniecznie bryczką, bo odległości spore. Spokojnie można utargować do 3000 za bryczkę (zmieści się 3 pasażerów).

Pyin U Lwin
Skorzystaliśmy z poleconego nam Bravo Hotel przy głównej ulicy. Hotel jest nowy, bardzo wygodny. Klima, tv z kablówką (tylko 2 kanały, ale zawsze to coś). Najelegantszy hotel w całej podróży jak na razie. Cena wywoławcza $20, utargowaliśmy do $15.

Hsipaw
Mr Charle’s Guesthouse. Jedyna opcja we wsi. Dosyć stary budynek, ale z fajnym klimatem. W ciągu pół roku ma być gotowe nowe, murowane skrzydło guesthousu. Dwójki z łazienką za $12 i $15 (w zależności od lokalizacji w budynku), bez problemu utargowaliśmy do $10.
Wynajęcie roweru 2000 za dzień, ale można utargować do 1500.
Wynajęcie motoru 10000 na dzień. Przewodnik na treking motorowy około 5000 za dzień.

Bagan
New Heaven Guesthouse. W bocznej uliczce, cicho i spokojnie. Każdy pokój z werandą. We wszystkich pokojach łazienka, wiatrak i klima. Opcja z tv za $12 (utargowaliśmy do $10), bez tv za $10.
Wynajęcie roweru 1000 za dzień.

Bilet wstępu do Bagan kosztuje $10. Bilety sprzedawane są przy wjeździe do miasta. Numer z biletu jest niezbędny do zameldowanie się w hotelu.
Dużo różnych pamiątek można kupić przy świątyniach. Ceny wywoławcze wysokie, ale bez większego problemu da się wytargować za 50% albo i mnie.

1litr wody – 250-300
5l wody – 1000
puszka Coli – 500-700
piwo Dagon w sklepie – 1000
piwo Myanmar w sklepie – 1200
smażony ryż – 700-1200
dania mięsne – 1500-2500
w hinduskiej knajpie w mandalay można się nieźłe najeść za jakieś 2000 za osobę
pizza w Bagan – 2500-4500
paczka czipsów – 300

Reklamy

Komentarze 2

  1. Super info :)

    Wesolych Swiat! Z jajkami bez niespodzianek ;)

  2. Świetny wpis, bogaty w informacje, to już prawie lonely planet :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: