Stan wyjątkowy. Jaki?

Dziś w rozmowach z rodziną w Polsce dowiedzieliśmy się, że w Bangkoku jest właśnie stan wyjątkowy.  Jesteśmy w Bangkoku w tej właśnie chwili, i gdyby nam o tym stanie wyjątkowym nie powiedzieli to byśmy o nim pojęcia nie mieli.  W turystycznych regionach miasta życie płynie zwyczajnie, choć może nie do końca, bo tajowie właśnie świętują Nowy Rok i przy tej okazji odbywa się festiwal wodny (to taka trochę bardziej intensywna odmiana Śmingusa-Dyngusa). Poza wodą na ulicach nikt ani nic się nie leje.

TV jednak potrafi wszystko wyolbrzymić.

Advertisements

komentarze 2

  1. A jak dzisiaj? Media nie pokazuja zbyt optymistycznego obrazu :/

  2. w dniu, w ktorym wyjechalismy z Bangkoku na polnoc Tajlandii zrobilo sie dosyc goraco (tak to wygladalo w TV), ale teraz juz jest po wszystkim

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: