Ko Chang

Strasznie nam się chciało wyspy i bliskości wody. Pojechaliśmy więc z Kanchanaburi (przez Bangkok) na Ko Chang. Kupiliśmy sobie bilet na autobus z Bangkoku, który na plakacie przedstawiany był jako VIP, piętrowy i wypasiony. Rano rzeczywiście VIP, piętrowy i wypasiony autobus na nas czekał. Tylko, że po wizycie na stacji benzynowej ten wypasiony autobus najnormalniej w świecie się zepsuł. Nie chciał zapalić i już. Czekaliśmy więc, aż podstawiony zostanie inny autobus. Po godzinie czekania zabrała nas lokalna wersja PKS-u. I co się stało? Ten też się zepsuł. I w ten oto sposób na miejsce dotarliśmy prawie 3h później niż według rozkładu.

Na Ko Chang lenistwo osiągnęło szczyt. Wynajęliśmy sobie bungalow przy samej wodzie, i przesiedzieliśmy przed nim caluteńki czas, robiąc sobie przerwy tylko na posiłki. Wstyd się przyznać, ale nawet nie mogliśmy zebrać sił żeby zamoczyć tyłki w morzu. Ale bardzo nam tego lenistwa trzeba było.

W drodze powrotnej do Bangkoku trafiliśmy na dokładnie ten sam autobus. I tez nie obyło się bez problemów. Kierowca najzwyczajniej w świecie zgubił się w Bangkoku i woził nas po mieście dobre 2 godziny….

img_4013

Advertisements

komentarze 3

  1. Dość fajnie było 2 lata temu w Bailan Family Bungalow na Koh Chang. A Wasz resort był wart uwagi ?

  2. wybralismy Sunset Bungalows, jakies 500m na poludnie od Lonely beach. Bardzo bardzo przyjemnie :)

  3. Ha! Nie wierzę! Wszędzie poznam ten tarasik i widok z niego ;) Lonely Beach, Sunset Huts, domek nr 4!
    Mieszkałam tam 5 dni. Pozdrawiam serdecznie!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: