Zatoka Ha Long

Podarowaliśmy sobie odrobinę luksusu.Luksusu w postaci wypasionego rejsu po zatoce Halong. Nie był to rejs z tej najwyższej półki, bo ten kosztowałby tyle co nasz cały pobyt w Wietnamie, ale takie z powiedzmy klasy średniej. No bo pomyśleliśmy, że jak już przyjechaliśmy taki kawał świata w to piękne miejsce, to chcemy zobaczyć je z klasą. Poza tym trochę luksusu należy nam się po pięciu miesiącach podróży. Przy czym dodać trzeba, że luksus w Azji można kupić za bardzo rozsądną cenę.
Trafił nam się nowiutki statek – Marguerite Junk – a na nim oprócz nas raptem sześć innych osób. Do tego kucharz, trzech kelnerów i przewodnik. Na lancz pięć dań z owoców morza. Na kolacje siedem dań. Nie do przejedzenia. Kabiny w boazerii, z telewizorem, klimą, każda z własną łazienką. Najładniejszy pokój w tej podróży. O widokach na zatokę nie wspomnę. Piękne.
Dwa dni upłynęły nam na podziwianiu widoków, kajakowaniu, pływaniu, jedzeniu i rozmowach z współpasażerami.

Halong Bay

Halong Bay

Halong Bay

Halong Bay

Reklamy
« »

Komentarze 2

  1. Pięknie. Niepokojąco wygląda tylko ilośc innych statków w tle – to wszystko wycieczkowe?
    I pytanie pomocnicze czy tam się nurkuje?

  2. zjawiskowo! musze sie w koncu wybrac ;) bo jak na razie mam za soba tylko tajlandie.
    Gratuluje odwagi i checi podrozowania!

    Pozdrawiam!
    julia molner

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: