Najdroższe Miasto Świata

Jak sama nazwa wskazuje Najdroższe Miasto Świata jest najdroższym na świecie miastem. Po raz pierwszy przekonaliśmy się o tym, gdy szukaliśmy w necie jakiegoś w nim noclegu. Szybko okazało się, że to co wydawaliśmy np. w Wietnamie przez trzy dni na dwójkę z klimą, kablówką, internetem i śniadaniem, w Najdroższym Mieście Świata starcza na dwa łóżka w pokoju 14-osobowym w dosyć podłym hostelu na przedmieściach i to na jedną tylko noc. Wyszło więc, że trzeba tak zaplanować podróż, żeby do Najdroższego Miasta Świata przyjechać rano i wieczorem tego samego dnia z niego wyjechać. Jeden dzień to mało, ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

Przyjechaliśmy więc rano, oddaliśmy do przechowalni bagaże i ruszyliśmy w kierunku Kremla i Placu Czerwonego. Przychodzimy, a tam co? Tłumy Leninów, Stalinów, carów różnych, a nawet i kilku Putinów się znalazło.  Wszyscy etatowi i gotowi do pozowania i wspólnych zdjęć za drobną opłatą oczywiście. Sceneria wokół celebrytów przyznać trzeba, że cudna. Na Lenina – tego prawdziwego – nie zdążyliśmy się niestety załapać, bo pozwalają go oglądać tylko kilka godzin dziennie. Mam jednak wrażenie, że ci „Leninowie” kręcący się po okolicy jednak przyjemniejsi są dla oka niż ten psujący się w mauzoleum swego imienia.

Weszliśmy też do najdroższego domu handlowego w Najdroższym Mieście Świata. Tylko dla sportu, bo zakupów przecież nie planowaliśmy. Planowaliśmy za to skorzystać z toalety w tym cudnym przybytku. No i się okazało, że toaleta, owszem jest, ale skorzystać można z niej za opłatą. Od razu przypomnieliśmy sobie, że Najdroższe Miasto Świata leży w końcu w Rosji, więc tego typu sprawy trzeba tu ludziom wybaczać.

Posnuliśmy się trochę po mieście i wieczorem wsiedliśmy w kolejny pociąg. Przed nami była piąta z rzędu noc na kuszetce.

Reklamy

Komentarze 4

  1. 1. A jak ludzie, Rosjanie?

    2. Gratuluję odwagi, żeby zrobić zdjęcie w rosyjskim metro. Jest to oficjalnie zabronione… Ponoć wielu biednych turystów (którzy akurat nie mieli przy sobie funduszy, by poczęstować milicjantów) mogło gruntownie zwiedzić dzięki temu rosyjskie cele pod zarzutem szpiegostwa ;)))

    3. Dla Polaków jest w Moskwie drogo, a co dopiero dla samych Rosjan, u których średnia płaca jest 2 razy niższa niż w Polsce (1600 zł)…

    Pozdrawiam,
    Krzysiek

    • 1. ludzie świetni. Nie wiem czego spodziewaliśmy się po nich, ale nas pozytywnie zaskoczyli
      2. aparat wyciągnęłam przy takiej pani, która siedziała u dołu schodów ruchomych i pilnowała na nich porządku. Nic nie powiedziała, że nie można więc fociłam :)
      3. fakt

  2. Wasz opis Moskwy jest absolutnie adekwatny;) Spędziłam tam kilka dni tegorocznych wakacji. Jak dla mnie miasto niesamowitych kontrastów- niesamowite bogactwo i luksus połączone z biedą i bylejakością (przynajmniej na obrzeżach). Jednak miasto naprawdę warte zobaczenia;)

  3. Ale 30zł za wejście na Kreml jednak boli ;) No i panowie w mundurach machający pałką przed nosem jak się usiądzie na schodkach by odpocząć. Piwo na Arbacie za to kosztuje jedyne 30zł za kufel 0,33l. A noclegu można szukać długooo,bo nie każdy hotel/hostel może wynajmować pokoje obcokrajowcom pod groźbą srogich kar.Za to w Moskwie lubię to,że sprzedają puszkowany Gin z Tonikiem i to wielosmakowy :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: