Bienvenidos a Ecuador

Jeśli do azjatyckiego etapu podróży byliśmy w miarę przygotowani, to do południowo amerykańskiego wcale. Przewodnik kupiliśmy na dzień przed wylotem, a pewne było tylko to, że zaczynamy w Quito i kończymy w Santiago de Chile (taki mamy bilet).  I że chcemy pouczyć się hiszpańskiego w Quito zanim ruszymy w trasę. Poza tym jeden wielki znak zapytania.

Zaczęliśmy więc od tego, co było pewne. Znaleźliśmy  chatę na kilka tygodni i szkołę językową. Czyli jak na razie jest luz, spokój i brak pośpiechu. I po raz pierwszy od dłuższego czasu rutyna. Jest też trochę wysiłku przy tej nauce hiszpańskiego. Bo, że mózgi nasze są mało używane odkąd ruszyliśmy w podróż, to trzeba się trochę pogimnastikować, aby przez te 4 godziny dziennie skupić się na tak dużym napływie informacji. Chwała nam za to, że przed wyjazdem uczyliśmy się  hiszpańskiego przez kilka miesięcy. Bez tego nasze mózgi prawdopodobnie nie dały by rady z natłokiem tak wielu nowych informacji…

Po Quito na razie łazikujemy spokojnie, bez walenia dziesiątek zdjęć. W zasadzie w ogóle na razie nie nosimy aparatu. Ani nam się nie chce, ani klimat jakoś nie sprzyja. Słyszy się te wszystkie historie o drobnych złodziejaszkach i jakoś brakuje pewności, żeby wyjść ze sprzętem na ulicę, mimo że w biały dzień niby nic nikomu nie grozi. Wiem, zdecydowanie przesadzamy. Ale po sielskiej podróży po Azji ta Ameryka Południowa, a w zasadzie zasłyszane o niej historie, sprawiają, że bardzo powoli przyzwyczajamy się do panujących tu warunków. Ale pewnie już niedługo. Obiecujemy fotki po weekendzie (wybierzemy się chyba w sobotę na targ do Otavalo).

Reklamy

Komentarzy 6

  1. Santiago de Chile? Byłem tam na lotnisku. I taki piłkarz był kiedyś w miarę niezły Santiago Solari, w Realu grał, ale go się później pozbyli i chyba do Interu Med trafił, o ile pamiętam. Ale pamięć mnie ostatnimi czasy zawodzi, jak inżynier Zawodny. To chyba tyle, co miałbym do powiedzenia. Powodzenia!

  2. Czekam na fotki. Tylko w ramach cwiczen z hiszpanskigo relacji z podrozy nie piszcie w tym języku :D
    Zycze powodzenia.

  3. Cześć,
    Magda czy mogłabyś napisać kilka słów odnośnie kosztów szkoły i wynajęcia mieszkania. Jak oceniacie bezpieczeństwo na miejscu po tych kilkunastu dniach? Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    Adam

  4. Czesc
    Szkol jest tutaj od groma. Odwiedzilismy kilka i ofrowane ceny za lekcje 1 na 1 (czyli ty i nauczyciel) kosztuja $6-7 za godzinę. Bez problemu można utargować cenę 10% niższą (czyli $5.40). Mozna tez sie uczyc w minigrupach (2-4 osoby), ale to wtedy jak wszyscy uczniowie sa na podobnym poziomie. Przy dwoch osobach koszt jednej godziny w ten sposob to okolo $8 (minus ewentualna znizka).
    Jest mozliwosc wynajecia calego mieszkania od $200 za miesiac, ale wtedy mieszkasz dosyc daleko za centrum. My mieszkamy w http://www.albertoshouse.com/ w centrum, 3 min piechota od szkoly. Wynajmujemy tu pokoj.
    Jest tez opcja mieszkania u rodziny lokalnej, ale to troche drozsze (jakies $12 za dzien, w tym jedzenie), z tym, że na pewno pomaga w nauce jezyka.
    Co do bezpieczenstwa to na poczatku troche sie stresowalismy, ale powoli nam mija. Na pewno nie ma co sie krecic po nocach, bo mozna stracic co sie ma ze soba. W ciagu dnia trzeba uwazac w autobusach w godzinach szczytu, bo kupa tam kieszonkowcow. Poza szczytem jest oki. Sa tez szemrane dzielnice (np. na El Panecillo nie ma co isc piechota, bo jest mniej wiecej 50% szansy na padniecie lupem jakiegos frustrata), wiec w takie miejsca jezdzi sie taxi. Taxi – te oznakowane – sa ok. Czyli generalnie w centrum w ciagu dnia nie ma sie coi stresowac :)

  5. ciekawe, do nas tez dotarlo, ze Quito jest srednio bezpieczne. I dziwi nas to troche, bo caly Ekwador w porownaniu do Boliwi i Peru zdaje sie byc duzo bardziej cywilizowany, w europejskim slowa znaczeniu. No wkrotce sie przekonamy :) Pzdr!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: