Pisac

Do Cuzco przyjechaliśmy zmęczenie, głodni i źli. Autobus, który z Nazca miał wyjechać o 20.00 i na miejsce dotrzeć w 14h, wyjechał o 22.00, a do Cuzco przybył 21h później. Bezpośrednia droga do Cuzco okazała się być nieprzejezdna, więc jechaliśmy tam przez Arequipe. Czyli przez jakieś 2/3 trasy oddalaliśmy się do Cuzco zamiast się do niego zbliżać.

Na dworcu autobusowym zostaliśmy z łapanki zabrani do hostelu w centrum, co w zasadzie było nam na rękę, bo transport był za friko, a i hostel ok. Padliśmy w wyra, a cały następny dzień kompletnie przebimbaliśmy, odzyskując siły stracone w przedłużonej podróży autobusowej. A że kolejnego dnia była niedziela, to pomyśleliśmy, że skoczymy do pobliskiego miasteczka Pisac na słynny ponoć niedzielny targ. Według naszego przewodnika miał to być targ, na którym lokalsi handlują między sobą różnymi towarami. Na miejscu okazało się, że 80% powierzchni targu zajmują sprzedawcy pamiątek, w dodatku w cenach przyprawiających o zawrót głowy. Najciekawsze z całego targu było oczywiście te 20%, gdzie odbywał się bardziej autentyczny handel z udziałem lokalnych Indian.

Nasz przewodnik wspomina też o – cytat – „rewelacyjnej” twierdzy inkaskiej na jednej z gór otaczających miasteczko. Wybraliśmy się więc tam, ale, że na oficjalnym wejściu poproszono nasz o wykupienie biletu w prawdziwie europejskiej cenie (60 soli, czyli około $20), to ruszyliśmy do ruin inną ścieżką. Ścieżka używana przez lokalsów, bez budek z biletami. A że przy okazji ścieżka też prowadziła do tych samych ruin, to przecież nie nasza wina. Trzeba sobie jakoś w życiu radzić… Ruiny takie sobie, ale przynajmniej mieliśmy spacer :)

Advertisements

Jedna odpowiedź

  1. My wlasnie zakonczylismy nasz spacer 250 kilometrowy.

    Swietne targowisko, takie soczyste.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: