Pod obserwacją

Wydawać by się mogło, że Indie to jedno z ostatnich miejsc, w którym osoba o europejskich rysach jest atrakcją, ale jeszcze nigdy nikt tak się na nas nie gapił jak w Indiach właśnie. Ani lata brytyjskich rządów, ani też miliony odwiedzający ten kraj każdego roku nie wystarczyło, żeby Indusi przyzwyczaili się do widoku „bladych twarzy”.

I to nie jest dyskretne gapienie. To jest gapienie zupełnie otwarte i bezwstydne. Gdy z oddali dostrzeże nas jakiś podlotek, podekscytowany szturcha swoich kolegów i paluchem wskazuje na nas, jakbym ja była co najmniej bollywódzką gwiazdą filmową, a Przemek członkiem drużyny narodowej krykieta. Matki pokazują nas swoim dzieciom jakbyśmy mieli po dwie głowy i niebieską skórę. W autobusie czy pociągu potrafią się na nas gapić bez końca, przy czym zupełnie nie peszy ich, gdy równie głęboko patrzymy im w oczy próbując ich zniechęcić. Odważniejsi podchodzą i proszą o wspólne zdjęcia, ale większość bez pytania wali nam fotki. Ci mniej sympatyczni podgwizdują i rzucają w Hindi jakieś teksty w naszym kierunku. Nie mamy pojęcia jakie, ale z wyrazu ich twarzy i z reakcji kolegów można wnioskować, że nie używają w stosunku do nas języka poetów. Hello mówi co druga mijana osoba. Co trzecia próbuje uścisnąć rękę. Przy pierwszych dziesięciu takich konfrontacjach w danym dniu człowiek reaguje z uśmiechem. Po jakiś dwudziestu zaczyna się czuć zmęczenie. Później jest już tylko irytacja objawiająca się kompletną ignorancją otoczenia. Podejrzewamy, że wielkie gwiazdy kina i muzyki przeżywają coś w tych klimatach tylko jakieś 10 razy bardziej intensywnie. Serdecznie owym gwiazdom współczujemy.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: