What a Wonderful World

Somewhere over the rainbow
Way up high
And the dreams that you dreamed of
Once in a lullaby ii ii iii
Somewhere over the rainbow
Blue birds fly
And the dreams that you dreamed of
Dreams really do come true ooh ooooh
Someday I’ll wish upon a star
Wake up where the clouds are far behind me ee ee eeh
Where trouble melts like lemon drops
High above the chimney tops thats where you’ll find me oh
Somewhere over the rainbow bluebirds fly
And the dream that you dare to,why, oh why can’t I? i iiii

Well I see trees of green and
Red roses too,
I’ll watch them bloom for me and you
And I think to myself
What a wonderful world

Well I see skies of blue and I see clouds of white
And the brightness of day
I like the dark and I think to myself
What a wonderful world

The colors of the rainbow so pretty in the sky
Are also on the faces of people passing by
I see friends shaking hands
Saying, „How do you do?”
They’re really saying, I…I love you
I hear babies cry and I watch them grow,
They’ll learn much more
Than we’ll know
And I think to myself
What a wonderful world (w)oohoorld

Someday I’ll wish upon a star,
Wake up where the clouds are far behind me
Where trouble melts like lemon drops
High above the chimney top that’s where you’ll find me
Oh, Somewhere over the rainbow way up high
And the dream that you dare to, why, oh why can’t I? I hiii ?

Reklamy

Gdzie jest Matt?

Być może trafiliście już kiedyś na stronkę Matta? Może ten filmik przekona niepewnych, że warto ruszyć w podróż :)

Początki

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.

Mark Twain pisząc to, miał z pewnością rację. Przynajmniej takie jest nasze zdanie. Życie nie powinno być schematyczne, bo wtedy jest nudne. A życie mamy tylko jedno, więc nudy trzeba unikać za wszelką cenę. Niestety ludzie mają do siebie to, że boją się zmian, kochają stabilizację i w jej imię gotowi są rezygnować z marzeń. Dla większości ważniejsza jest stała (nawet jeśli znienawidzona) praca i dni podobne do siebie jak dwie krople wody, niż robienie tego, o czym naprawdę marzą, bo tak im łatwiej. My postanowiliśmy, że życie według schematów nie jest dla nas, i że musimy nasz czas na ziemi wykorzystać tak, żeby nie żałować, że nie robiliśmy tego na co mieliśmy ochotę. A ochotę mieliśmy na długą podróż. Nie jest to marzenie orginalne, bo kto nie marzy o podróżowaniu. My jednak postanowiliśmy to marzenie zmienić w rzeczywistość. Mniej więcej w lipcu 2007 roku zapadła decyzja – ruszamy drogę. Daliśmy sobie 1,5 roku na przygotowanie finansowe. Nasi znajomi zaciągali kredyty na mieszkania i domy, zakładali rodziny, kupowali nowe samochody, a my postanowiliśmy sprzedać wszystko co mamy, ruszyć w podróż a po jej zakończeniu zacząć wszystko od nowa w nowym kraju. Choć mało kto ma odwagę powiedzieć nam w twarz, co o tym myśli, wiemy, że mamy u pewnych osób opinię nieodpowiedzialnych. My mamy na ten temat inne zdanie. Po prostu postanowiliśmy nie pozwolić na to, aby za dwadzieścia lat bardziej żałować tego, czego nie zrobiliśmy niż tego, co zrobiliśmy.